payday loans
 
"To tutaj, w Wadowicach wszystko się zaczęło ... " 

  
 
WADOWICE

 

 

Kopia_Mapka_

Na podstawie: Atlas świata DZIENNIKA / Bezpłatny dodatek do DZIENNIKA Polska Europa Świat / Zeszyt 25/2008

 

Wadowice.

Niewielkie polskie miasteczko, położone nad rzeką Skawą, u podnuża lesistych pasm Beskidu Małego. Zaraz po I wojnie światowej liczyło około 7000 mieszkańców. Obok siebie żyli tu zgodnie Polacy i Żydzi.

 

Kopia_Rynek

Wadowice zostały założone jeszcze w czasach piastowskich. Jako miasto - własność Piastów śląskich - występują w źródłach już w roku 1327. W dziejach Polski niczym specjalnym się Wadowice nie wyróżniły, przechodziły z rąk do rąk drogą koligacji rodzinnych i sprzedaży dóbr ziemskich. W roku 1494 książę Janusz IV sprzedał je wraz z księstwem zatorskim królowi Janowi Olbrachtowi. Tym samym weszły w skład Korony. Niszczyły je kolejno pożary, epidemie, w dawnych czasach dość często nawiedzające ludzi i ich dobytek. Spośród mieszkańców Wadowic wywodzili się również ludzie znani.

Do najbardziej zasłużonych wadowiczan należał Marcin, od nazwy miasta zwany Vadovius - czyli Wadowita (1567 - 1641).

Kopia_Marcin

 

Ten chłopski syn ukończył Akademię Krakowską, gdzie potem wielokrotnie piastował godność dziekana Wydziału Teologicznego. W swoim czasie należał do cenionych i znanych teologów. Ufundował współziomkom szpital. Wszyscy, którzy go znali zgodnie chwalili zalety jego umysłu i serca. W jego czasach istniała w Wadowicach szkoła parafialna, najprawdopodobniej działająca już w XV stuleciu.

W roku 1772, po pierwszym rozbiorze Polski, Wadowice przeszły pod panowanie austriackie. Dopiero po stu pięćdziesięciu latach niewoli, w listopadzie 1918r. powróciły do odrodzonego państwa polskiego. Oddalone od Krakowa o kilkadziesiąt kilometrów w kierunku południowo - zachodnim, były w owym czasie miasteczkiem małym i niepozornym.

Kopia_Dawny_rynek

Tak wyglądały przed II wojną światową Wadowice.

 

Przed wybuchem II wojny światowej nie było jeszcze wodociągów, a wodę ze studni nosili tzw. nosiwodowie. Także kanalizacji miasteczko nie posiadało. rynek stanowił miejsce handlu. W każdy czwartek zastawiano go straganami, odbywał się tutaj bowiem jarmark zanany na otaczającą Wadowice okolice. W samym mieście działały dwie fabryki opłatków i wafli, fabryka lekkich konstrukcji stalowych, tartak oraz dwie cegielnie i fabryka nawozów sztucznych. To małe miasteczko miało swoje tradycje i kwitło w nim życie kulturalne. Miejscowa inteligencja nie stroniła od teatru, rzecz jasna amatorskiego, interesowała się również literaturą. Swoją żywą działalność rozwijał tutaj Kościół rzymskokatolicki, zwłaszcza zgromadzenia zakonne pallotynów, karmelitów bosych i nazaretanek. Na atmosferę wadowicką mocno wpływał fakt, że niedaleko znajdowała się słynna Kalwaria Zebrzydowska, od połowy XVIII w. znane miejsce pielgrzymkowe - pomnik pobożności ówczesnego wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego. Pośrodku wadowickiego rynku wznosi się stary, wielokrotnie przebudowywany kościół parafialny pod wezwaniem Ofiarowania Najświętszej Panny Maryi, wzmiankowany w aktach papieskiego świętopietrza już w latach 1325 - 1327. Prezbiterium pochodzi jeszcze z XV w., natomiast trzynawowy korpus to dzieło z lat 1791-1798. Fasadę wraz z wieżą wzniesiono w ostatniej tercji XIX stulecia podług planów krakowskiego architekta Tomasza Prylińskiego. Na lewo od wejścia spotykamy kaplicę z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To tutaj w młodości modlił się codziennie przyszły papież - Jan Paweł II . Nieco dalej, nawą boczną dochodzimy do chrzcielnicy. To miejsce powtórnych narodzin, oczyszczenia z grzechu pierworodnego każdego wadowickiego katolika. Tu także ochrzczono Karola Wojtyłę.

W księdze chrztów wadowickiej parafii pod pozycją 671, na stronicy 149 czwartego woluminu z roku 1920, odnotowano: Karol Józef Wojtyła, syn Karola i Emilii Kaczorowskiej, urodzony 18 maja 1920r.  i ochrzczony 20 czerwca 1920r. Rodzice chrzestni: Józef Kuczmierczyk i Maria Wiadrowska.

 

 

jargalmod_6

 

Przyszły Ojciec Święty był młodszym z dwóch synów państwa Wojtyłów. Córka, której daty urodzenia nie znamy, zmarła zaraz po porodzie. Emila Kaczorowska miała trzy siostry. Jedną z nich była Maria Wiadrowska, której mąż prowadził w Krakowie zakład oprawy obrazów.  Józef Kuczmierczyk, znany krakowski restaurator - właściciel reustauracji w narożu ulic św. Anny i Wiślnej - był kolejno mężem obu pozostałych sióstr, najpierw Olgi, a po owdowieniu - Heleny Augusty.

Rodzice Karola pobrali się w Krakowie najpewniej w 1905r., był zatem dzieckiem niezbyt już młodej pary małżeńskiej.

Podobno, kiedy w Wadowicach Emilia Wojtyłowa rodziła swojego drugiego syna, w pobliskim kościele odprawiano nabożeństwo majowe. Poprosiła akuszerkę o otwarcie okna, aby słyszeć modlitwę. Przy dźwiękach dobiegających ze świątyni wezwań Litanii Loretańskiej i pieśni maryjnych na świat przyszedł przyszły papież Jan Paweł II. Był 18 maja 1920 roku.
  
Rodzina Wojtyłów przeniosła się do Wadowic z Krakowa prawdopodobnie około 1918 roku. Zamieszkała w kamienicy przy ul. Kościelnej 7, gdzie dwa lata później urodził się Karol. Mieszkanie znajdowało się na pierwszym piętrze i składało się z dwóch pokoi oraz kuchni. Nie miało łazienki, a wodę trzeba było nosić ze studni, która znajdowała się na rynku. Pełno w nim było książek, obrazów o treści religijnej oraz rodzinnych fotografii, wśród których honorowe miejsce zajmowało zdjęcie ojca w mundurze legionisty. W pamięci Ojca Świętego na całe życie zachował się widok z okna na ścianę kościoła z zegarem słonecznym i wyrytym łacińskim napisem: ?Tempus fugit, aeternitas manet" (Czas ucieka, wieczność czeka). Wojtyłowie żyli skromnie. Utrzymywali się z pensji ojca - oficera 12. Pułku piechoty, który pracował jako urzędnik w Rejonowej Komendzie Uzupełnień. Matka zajmowała się domem, dorywczo pracując jako szwaczka. Starszy o 14 lat od Karola brat Edmund uczył się w wadowickim gimnazjum, a następnie studiował w Krakowie medycynę. Karol od 6. roku życia uczył się w 4-letniej szkole powszechnej.

13 kwietnia 1929 r. wracającego ze szkoły Karola powitała w domu sąsiadka Zofia Bernhardt. ?Twoja matka umarła" - powiedziała wprost. Trzy dni później odbył się pogrzeb, a nazajutrz Karol i Edmund udali się z ojcem do Kalwarii Zebrzydowskiej. Tam, przed obrazem Maryi, Karol Wojtyła miał powiedzieć synom, wskazując na wizerunek Matki Bożej, że odtąd Ona będzie ich Matką. Od tamtego dnia maryjne sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej odgrywało i odgrywa ważną rolę w życiu obecnego Papieża. Przybywał tam we wszystkich ważnych momentach życia, aby Matce powierzać swoje smutki i radości. Kolejna tragedia w rodzinie Wojtyłów wydarzyła się trzy lata później. Edmund, który pracował jako lekarz w szpitalu w Bielsku, zaraził się szkarlatyną i zmarł. Karol został tylko z ojcem, który starał się ze wszystkich sił złagodzić mu ból po stracie najbliższych. Spędzał z synem wiele czasu, bawił się z nim i jego kolegami, chodził na spacery i zabierał na wycieczki w góry, stał się najlepszym i najwierniejszym przyjacielem syna.

W 1930 roku Karol Wojtyła został uczniem renomowanego wadowickiego gimnazjum. Uczył się doskonale. Był zdolny i pracowity. Osiągał bardzo dobre stopnie, a na świadectwach widnieje nawet ocena: ? bardzo dobra ze szczególnym zamiłowaniem" z religii i z polskiego. W gimnazjum zainteresował się teatrem. ?W tamtym czasie decydujące wydawało mi się nade wszystko zamiłowanie do literatury, a w szczególności do literatury dramatycznej i teatru" - wyznał Jan Paweł II w książce ?Dar i Tajemnica". Miał wielu przyjaciół, był lubiany przez szkolnych kolegów i znajomych z jednej kamienicy i międzyszkolnego kółka dramatycznego, do którego należał w latach 1934-1938.

W 1938 r. celująco zdał maturę, a jesienią rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wkrótce do Krakowa przeniósł się także jego ojciec. Wojtyłowie zamieszkali w domu rodziny pani Emilii przy ul. Tynieckiej 10, w robotniczej dzielnicy Dębniki. ?W ciągu tego czasu wiele się dokonało w moim życiu: początki studiów uniwersyteckich, wybuch wojny, praca w ?Solvayu?, teatr, seminarium, śmierć ojca..." - wspominał Papież po 50 latach. Wiele czytał, pisał wiersze, uczęszczał na dodatkowe zajęcia w Konfraterni Teatralnej. Spokojne studia i pasjonujące zajęcia przerwała wojna. Aby uniknąć wywiezienia na roboty do Niemiec, Karol wraz z przyjacielem Juliuszem Kydryńskim zatrudnił się w kamieniołomie na Zakrzówku, który miał dla okupantów znaczenie strategiczne. Praca była ciężka. Po dwóch latach obaj zostali przeniesieni do fabryki chemicznej ?Solvay", gdzie było nieco lżej. 18 lutego 1941 r. starszy pan Wojtyła niespodziewanie zachorował. Karol wyszedł do apteki po lekarstwa dla ojca, a po drodze zabrał obiad z domu przyjaciół państwa Kydryńskich. W drodze powrotnej towarzyszyła mu siostra przyjaciela Juliusza - Marysia Kydryńska. Gdy weszli do mieszkania, okazało się, że pan Wojtyła nie żyje.

Po śmierci ojca Karol zamieszkał w domu Kydryńskich. Pewnego dnia na ulicy spotkał swego dawnego nauczyciela Mieczysława Kotlarczyka, który po wywiezieniu brata do obozu postanowił przenieść się do Krakowa. Karol zaproponował, by Kotlarczyk zajął jego mieszkanie przy Tynieckiej. Ostatecznie zamieszkali tam razem. Niebawem ?katakumby" - jak nazywano mieszkanie - stały się również siedzibą powstałego Teatru Rapsodycznego. Mieczysław Kotlarczyk był jego dyrektorem artystycznym i reżyserem, a Karol Wojtyła jednym z pięciu aktorów. Byt dobrze zapowiadającym się aktorem - jak zauważył stały bywalec tajnych przedstawień Teatru Rapsodycznego Juliusz Osterwa.

W 1942 r. Karol Wojtyła postanowił, że będzie studiował teologię i zostanie księdzem. Kotlarczykowi trudno było zaakceptować ten wybór. Niemały wpływ na tę decyzję miał Jan Tyranowski - skromny krawiec z Dębnik, zafascynowany chrześcijańskimi mistykami, który jako opiekun parafialnych kół Żywego Różańca zachęcał ich członków do rozwoju duchowego. Po latach Jan Paweł II wyznał: ?Za pośrednictwem Jana zostałem wprowadzony w nowy świat, o którego istnieniu w sobie przedtem nie wiedziałem. (...) Od niego nauczyłem się m.in. elementarnych metod pracy nad sobą, które wyprzedziły to, co potem znalazłem w seminarium". Karol Wojtyła rozstał się z teatrem w 1943 r. i rozpoczął studia w tajnym seminarium duchownym archidiecezji krakowskiej, pracując jednocześnie w ?Solvayu".

Po ?czarnej niedzieli" 6 sierpnia, 1944 r., kiedy Niemcy aresztowali w Krakowie kilka tysięcy mężczyzn, abp Sapieha sprowadził kleryków do swojej rezydencji. Mieszkali tam prawie do końca wojny. 1 listopada 1946 r. kard. Adam Sapieha udzielił Karolowi Wojtyle święceń kapłańskich. Następnego dnia w krypcie św. Leonarda na Wawelu neoprezbiter odprawił Mszę św. prymicyjną. Jeszcze w tym samym miesiącu wyjechał na studia do Rzymu ...

***************************************

Opracowano m.in. na podstawie: " Karol Wojtyła - Z Wadowic w świat. Historia szczególnego powołania" Adam Bujak, Michał Rożek, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005.

 

Mini galeria miasta Wadowice

 

Obraz9

 

Obraz2

 

Obraz3

 

Obraz4

 

Obraz5

 

Obraz6

 

Obraz7

 

Obraz10

 

Obraz11

 

Obraz13

 

Obraz15

 

Obraz16

 

Obraz18

 

Obraz20

 

Obraz21

c.d.n.