payday loans

F A T I M A

Kopia_jp068

Poniższe materiały opracowano na podstawie m.in.:
1. "Fatima Orędzie tragedii czy nadziei?"- Antonio A. Borelli;, Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi, Kraków 2006
2." Objawienia fatimskie" - Daniel Costelle, KDC, Warszawa 2008;
3. "Świadkowie Cudu Słońca" - John M. Haffert; Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi, Kraków 2008
4. "Fatima ciągle  aktualna" - Przymierze z Maryją Nr 21/2005, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi
5. "Jan Paweł II cudownie ocalony" - Franco Bucarelli, Wydawnictwo M, Kraków 2009;
6. "Przesłanie fatimskie i prześladowania Kościoła" - Przymierze z Maryją Nr 34/2007; 90 rocznica objawień, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi;
7. " Tajemnice Jana Pawła II" - Antonio Socci, 2009 Dom Wydawniczy "Rafael";

 

 

2

 

1. Fatima - orędzie tragedii czy nadziei ?
2. Powiązania pontyfikatu Jana Pawła II ze słynnym Orędzie
m z Fatimy.


Na łamach tej strony chciałbym przedstawić na podstawie zebranych przeze mnie materiałów treść i wymowę przesłań fatimskich oraz ich "tajemniczych" związków z pontyfikatem papieża Jana Pawła II.

Przed objawieniami Najświętszej Maryi Panny, cała trójka: Łucja, Franciszek i Hiacynta - Lucia de Jesus dos Santos i jej kuzyni Francisco i Jacinta Marto - mieszkająca w wiosce Aljustrel, należącej do parafii fatimskiej - miała trzy objawienia Anioła Portugalii, zwanego tez Aniołem Pokoju. Objawienia te miały miejsce w roku 1916. Nie wchodząc tutaj w szczegóły, można powiedzeć, że objawienia Anioła Portugalii miały niejako przygotować wspomnianą trójkę wizjonerów na mające nadejść objawienia Najświętszej Maryi Panny.

W chwili objawień Najświętszej Maryi Panny, Łucja, Franciszek i Hiacynta mieli odpowiednio po dziesięć , dziewięć i siedem lat. Urodzili sieę kolejno: 22 marca 1907 roku, 11 czerwca 1908 roku i 11 marca 19010r. Jak już o tym wspominałem, cała trójka mieszkała w Aljustrel, w miejscu należącym do parafii fatimskiej.

3
Objawienia miały miejsce na małym skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji, nazywanym Cova da Iria, i znajdującym się 2,5 km od Fatimy na drodze do Leirii. Matka Boża ukazywała się im na krzewie zwanym ilex, będącym karłowatą odmianą dębu, mierzącym nieco ponad metr wysokości.
Franciszek widział Maryję Pannę, lecz Jej nie słyszał. Hiacynta Ją widziała i słyszała. Łucja natomiast widziała, słyszała i rozmawiała z Nią.

1

Objawienia miały miejsce około południa. Jak opisuje Łucja dla porównania objawień Anioła i objawień Matki Bożej :

" Słowa wypowiedziane przez Anioła były tak dobitne i władcze, i miały charakter nadprzyrodzony, że niepodobna było je zapomnieć. Miałam wrażenie, że wyryły się w mojej pamięci w sposób dokładny i niewymazywalny. Słowa Matki Bożej - to było coś innego. Zapamiętałam raczej ogólny sens i wypowiedziałam w słowach to, co zrozumiałam. To nie jest łatwo wytłumaczyć."
/Walsh,wyd.angielskie,s.224/

Wizjonerzy doświadczyli sześć objawień Matki Bożej, które miały miejsce w 1917r., poczynając od 13 maja , 13 czerwca, 13 lipca, 13 sierpnia, 13 września i ostatnie 13 października.

Jak wiadomo tzw. Przesłanie fatimskie zostało zakomunikowane trójce pastuszków, w czasie trzeciego objawienia tj. 13 lipca 1917r.
Wspomniane orędzie Matki Boskiej do świata stanowi tzw. "Tajemnicę fatimską", składającą się z trzech części.

Pierwsza część to wizja piekła dokąd idą dusze biednych grzeszników.

Druga część to orędzie, w którym Matka Boża zapowiedziała koniec I wojny światowej, lecz ostrzegła: jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga , wybuchnie druga, gorsza, poprzez którą Bóg ukarze świat za jego zbrodnie, w postaci wojny i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Gdyby ludzkość pomimo tych kar nie nawróciła się, Matka Boża przepowiedziała jeszcze, że Rosja rozpowszechni swoje błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Dobrzy ludzie będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, różne narody będą unicetwione.

Trzecia część Tajemnicy to symboliczna wizja wypełniania się kar zapowiedzianych w części drugiej. Pastuszkowie z Fatimy ujrzeli w niej m.in.: biskupa odzianego w biel, w którym widzieli papieża, za nim postępowało wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stomą górę, na której szczycie znajdował się wielki krzyż. Po przejściu przez wielkie miasto w połowie zrujnowane, Ojciec
Święty, doszedłwszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku, w ten sposób zginęłli jeden po drugim biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.


JANA PAWŁA II - WYJAŚNIENIE FATIMY

4

Jan Paweł II szczególnie zainteresował się Orędziem fatimskim dopiero po zamachu na jego życie. Siedem lat temu zwierzył się z tego dziennikarzowi V. Messoriemu, podczas redakcji wywiadu-rzeki ?Przekroczyć próg nadziei". Wspominając pierwsze lata pontyfikatu, Papież wyznał: "Wówczas jeszcze bardzo mało wiedziałem o Fatimie. I oto przyszedł 13 maja 1981 r. Kiedy zostałem ugodzony kulą zamachowca na Placu św. Piotra, także nie uświadamiałem sobie tego, że jest to właśnie ów dzień, w którym Maryja objawiła się trójce dzieci w portugalskiej Fatimie i miała wypowiedzieć do nich słowa, które z końcem stulecia zdają się przybliżać do swego wypełnienia".

Wobec takich słów nie sposób nie stawiać pytań: Dlaczego wydarzenia fatimskie wcześniej nie zwróciły uwagi kard. K. Wojtyły, a później Biskupa Rzymu? Jaki związek odkrył między osobistym doświadczeniem i przesłaniem z Fatimy? Jak Kościół (a nawet świat) winien patrzeć na orędzie z 1917 roku?

W znaku Jasnej Góry
Trzeba raz jeszcze sięgnąć do papieskiego wywiadu. Jan Paweł II, zanim wspomniał Fatimę, opowiedział o znaczeniu, jakie ma dla niego motto pontyfikatu: ?Totus Tuus, cały Maryi". Wyjaśnił, że inspirację znalazł u św. Ludwika Grignion de Monfort. Dał temu wyraz między innymi w encyklice o Matce Bożej "Redemptoris Mater" i w liście o powołaniu kobiety "Mulieris dignitatem". Wspomnieniami Papież sięga także czasów dzieciństwa, kiedy modlił się przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wadowicach czy pielgrzymował do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Najbardziej jednak związał się z ikoną Czarnej Madonny na Jasnej Górze. Nie ukrywa, że przykładem w tym zawierzeniu Maryi byli dla niego kardynałowie August Hlond i Stefan Wyszyński, którzy mówili o zwycięstwie, które przyjdzie przez Maryję.

Nawiązując do myśli polskich kardynałów, Biskup Rzymu komentuje to w sposób następujący: "Chrystus przez Nią zwycięży, bo chce, aby zwycięstwo Kościoła w świecie współczesnym i przyszłym łączyło się z Nią". W tym kontekście przypomina o Fatimie. Wskazuje także na La Salette, Lourdes i Jasną Górę oraz wyznaje, iż w przesłaniu z tych miejsc widzi ?jakąś ciągłość". Chodzi o macierzyńską obecność Maryi w Kościele. Dla Papieża refleksja nad tym misterium wydaje się daleko ważniejsza niż spekulacje na temat realizacji społeczno-politycznych wątków objawień (trzeba pamiętać, że historia interpretacji wydarzeń w Fatimie zna wątek upolitycznienia, uprawiany przez niektórych promotorów i apologetów). Być może dlatego w kolejnej książce zawierającej wspomnienia Papieża, wydanej z okazji jubileuszu kapłaństwa, nie ma odniesień do Fatimy czy innych znaczących miejsc (z wyjątkiem miejsc rodzinnych), ale przypomniane zostało Zwiastowanie Pańskie.

Bardzo zastanawia fakt, że Jan Paweł II, wskazując na wspomniane sanktuaria, nie nawiązuje do objawień, które miałyby przesądzać o ich znaczeniu. Przeciwnie, na tle wspomnianych miejsc przesłanie Jasnej Góry (niezwiązane z objawieniami) wydaje się ważniejsze. Wystarczy przytoczyć słowa homilii z pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku, w któtej został omówiony maryjny wymiar doświadczenia Kościoła w Polsce, ale także uniwersalne oddziaływanie Jasnej Góry, co można zauważyć w pontyfikatach kolejnych papieży: Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła I. Natomiast podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1983 roku (dwa lata po zamachu) rozważania o Maryi były związane także głównie z Ikoną Jasnogórską. Papież odnowił akt zawierzenia Maryi, podziękował za zdrowie i dodał: "Zeszłego roku 13 maja byłem w Fatimie, aby dziękować i zawierzyć". Tylko tyle o Fatimie.

Wobec znaków czasu
W 1982 roku, dokładnie rok po zamachu, Jan Paweł II przybył do Fatimy. We wstępie homilii Papież nawiązał do biblijnego opisu wydarzeń pod krzyżem, szczególnie do słów odnoszących się do Jana i Matki Jezusa: ?Wziął Ją do siebie" (J 19,27). Przypomniał, że wiele jest miejsc, domów, w których Maryja spotyka się z ludźmi. Są nimi sanktuaria. Wspomniał o Lourdes i Jasnej Górze. Fatimę Biskup Rzymu obrał za cel pielgrzymki, aby "wyznać chwałę Boga samego". Pozdrowił też Maryję jako Przybytek Trójcy Przenajświętszej i "Prototyp" Kościoła. Mówił o Duchu Świętym, który daje moc duchowemu macierzyństwu Maryi.

Jest to ważne wyjaśnienie, gdyż w tym kontekście misterium chrześcijaństwa można zrozumieć objawienia prywatne i znaleźć kryterium ich oceny. Dlatego Jan Paweł II dodaje: "Jeśli Kościół przyjął orędzie z Fatimy, to przede wszystkim dlatego, że zawiera ono prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii". Orędzie z Fatimy jest wezwaniem do nawrócenia i pokuty. To wezwanie przekazane za pośrednictwem Maryi Papież nazywa odczytaniem znaków czasu. Jest to wezwanie do modlitwy (przede wszystkim różańcowej) i pokuty. To jedyna odpowiedź na doświadczenia kończącego się wieku, wyrażające się w wielu znakach czasu naznaczonych dramatami (takich jak wojny, kryzysy i odejścia z Kościoła), a także nadzieją (jak poczucie solidarności między narodami, nowe wylanie Ducha Prawdy).

Biskup Rzymu jeszcze niejeden raz zachęci do rozpoznawania w Fatimie jednego z największych znaków czasu spośród innych znaków XX wieku. "Dzieje się tak dlatego - napisze z okazji 80. rocznicy objawień  "że w swoim orędziu zapowiada wiele innych znaków, które miały wystąpić później, i zachęca do ich właściwego odczytania" (1997 r.). Zrozumiała wydaje się potrzeba poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi (na prośbę Maryi, która objawiała się Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie), gdyż - jak wyjaśnia Papież - poświęcić "to znaczy przybliżyć się, za pośrednictwem Matki, do samego Źródła Życia, które wytrysło na Golgocie (...), to znaczy wrócić pod Krzyż Syna. To znaczy więcej: odnaleźć ten świat w przebitym Sercu Zbawiciela (...). Odkupienie jest zawsze większe niż grzech człowieka i grzech świata".

Papież przypomniał, że aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego, a zwłaszcza Rosji (zgodnie z orędziem fatimskim) dokonał już Pius XII. Niemniej osobiście ponowił go on sam już 7 czerwca i 8 grudnia 1981 roku, o czym wspomniał podczas pielgrzymki do Meksyku. Warto zauważyć, że Papież podczas pielgrzymki do Guadelupe -zwracając uwagę na wydarzenia, jakie kryły się za obiema datami - nie powoływał się na orędzie fatimskie, ale nawiązał jedynie do tytułu Matki Kościoła, którym posługiwał się Paweł VI, a który także wskazuje na duchowe macierzyństwo Maryi. W Fatimie Jan Paweł II raz jeszcze poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Matki (podobnego aktu dokonał 25 marca 1984 r.), bo - jak twierdzi - "poświęcić" to znaczy oddać świat Temu, który jest nieskończoną Światłością". Ponadto podkreślił, że orędzie fatimskie jest ponadczasowe i jest skierowane ku "nowym znakom czasu".

Być może papieskie stwierdzenie, które ostatecznie wyjaśnia cel i sens poświęcenia siebie (świata) Maryi, będzie jaśniejsze, gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż Papież mówi także o zawierzeniu Duchowi Świętemu (w encyklice o Duchu Świętym) czy Trójcy Przenajświętszej (w encyklice o ewangelizacji Słowian).

Wydaje się, że Jan Paweł II nie wiąże interpretacji wydarzeń w Fatimie (tzw. tajemnic) z żadnymi zdarzeniami politycznymi, zarówno z przeszłości, jak i z przyszłości. Więcej, zdaje się niejako dystansować od zbyt bezpośredniego łączenia zamachu na jego życie z orędziem fatimskim. Gdy w 1997 roku konsekrował kościół Matki Boskiej Fatimskiej w Zakopanem, który ma upamiętniać między innymi zamach na Następcę św. Piotra, powiedział, że sanktuarium zostaje ?poświęcone Bogu, ma służyć Kościołowi ? wspólnocie, żywym ludziom". Ponadto, wdzięczny za duchową łączność tego sanktuarium z Fatimą w Portugalii, zachęcił do ewangelicznego wyjaśniania orędzia fatimskiego: "Proście z wiarą, aby ludzie poznali i uznali jednego prawdziwego Boga oraz tego, którego posłał, Jezusa Chrystusa". Oznacza to zatem nie tylko wezwanie do popularyzowania objawień fatimskich (obecny Papież czyni to stosunkowo rzadko), ale głoszenie Ewangelii (dla Jana Pawła II Biblia jest istotnym miejscem odniesienia), w imię wierności także orędziu z 1917 roku i w celu wyjaśniania znaków czasu. ?Czyż Fatima, miejsce o tak głębokiej wymowie duchowej, nie powinna odegrać doniosłej roli w tej nowej i niezbędnej ewangelizacji? (...). Obie części Europy, zarówno wschodnia, jak i zachodnia, które czerpią życiodajne soki z chrześcijaństwa, muszą się wzajemnie duchowo ubogacać, by Chrystus był przepowiadany w każdym zakątku kontynentu" ? mówił do biskupów portugalskich przed synodem poświęconym Europie (13.05.1991). Czy tych słów nie należałoby uznać za komentarz do orędzia fatimskiego, które mówi o "triumfie Niepokalanego Serca Maryi"? Czyż może być inny triumf poza triumfem Ewangelii? Czyż można rozumieć, chociażby w Rosji, triumf Kościoła jako triumf jednego wyznania?

Znak macierzyńskiej ręki Opatrzności
Przygotowanie do Jubileuszu Roku 2000 było okazją dla Jana Pawła II, aby raz jeszcze przyjrzeć się wydarzeniom minionego wieku w liście "Tertio millennio adveniente" z 1994 roku. Papież zwrócił uwagę na zdarzenia znane i mniej znane, które miały miejsce zarówno w Kościele, jak i w świecie, m.in. na znaczenie Roku Maryjnego 1987/1988. Mimo że poprzedzał on wydarzenia roku 1989, nie oznacza to, że między tymi okolicznościami była bezpośrednia zależność. Jeśli zaś można dopatrywać się wzajemnego związku, to jest on pośredni, gdyż o kształcie zdarzeń mogły decydować inne okoliczności, jak na przykład profetyczne nauczanie papieży. Jan Paweł II sformułował następujący wniosek: "Można było odczuć, że we wszystkich tych wydarzeniach działa jak gdyby niewidzialna ręka Opatrzności, która jest ręką macierzyńską". To ważne słowa. Papież nie wspomina przy tej okazji o Fatimie, Lourdes, czy nawet o Jasnej Górze. Wspomina o Maryi i Jej obecności pośród pielgrzymującgo ludu. Niemniej jednak nie zatrzymuje uwagi jedynie na macierzyństwie duchowym Maryi - każe widzieć w nim macierzyńską troskę Boga o Kościół i o świat.

Wyjaśnienie orędzia fatimskiego w kontekście Opatrzności znalazło wyraz także w przesłaniu z 1997 roku: "Fatima (...) pozwala nam dostrzec działanie Boga, opatrznościowego Przewodnika, cierpliwego i wyrozumiałego Ojca, także w XX wieku".

Od maja do października 1917 roku rodzeństwu Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos w portugalskiej Fatimie objawiała się Matka Boża. Trzynastego dnia każdego miesiąca (z wyjątkiem sierpnia, kiedy Maryja objawiła się 19. dnia) wzywała świat do nawrócenia, pokuty i modlitwy, zwłaszcza różańcowej. W celu ubłagania pokoju Maryja poleciła odprawianie nabożeństwa do swego Niepokalanego Serca, któremu papież powinien poświęcić cały świat. Kilka lat po zakończeniu objawień dwoje pastuszków zmarło, a Łucja wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego w Coimbrze, gdzie żyje do dziś. 13 maja br., w 13. rocznicę zamachu na swoje życie, Ojciec Święty Jan Paweł II w Fatimie ogłosi błogosławionymi Hiacyntę i Franciszka.



OBJAWIENIA FATIMSKIE W ŻYCIU JANA PAWŁA II

Nasz niedawno zmarły Ojciec Święty, Papież Jan Paweł II, był Człowiekiem Wielkim, który nigdy nie zawiódł w wypełnianiu misji zawierzonej mu przez Boga. Wszyscy wierzący, a nie tylko chrześcijanie kochali Papieża za to, że potrafił zjednoczyć ich wszystkich.

Fatima, miejsce cudownych objawień z 1917 roku zaciążyła nad całym Jego pontyfikatem, a On sam nazywany jest czasem ?fatimskim papieżem". Przemawia za tym wiele faktów. Najbardziej bolesny to zamach na Jana Pawła II, który nastąpił 13 maja 1981 roku na Placu Świętego Piotra w Rzymie, dokonany przez tureckiego zamachowca Ali Agcę. Zamach ten miał miejsce dokładnie w 64 rocznicę objawień w Fatimie. Na Placu Świętego Piotra znajdowała się tego dnia figura Matki Boskiej Fatimskiej, która przyjechała z pielgrzymami na audiencję generalną do Papieża.
Po zamachu, w którym Ojciec Święty został postrzelony w brzuch i bardzo cierpiał, lecz jadąc do szpitala; wg relacji osobistego sekretarza ks. abp. Stanisława Dziwisza cały czas powtarzał krótkie modlitwy ?Maryjo Matko Moja", gdyż Matka Boża miała bardzo duże znaczenie w Jego życiu.


Aby połączyć osobę Jana Pawła II z objawieniami w Fatimie postaram się je przybliżyć. Być może w niektórych miejscach powtórzę się jednak zrobię to świadomie w celu precyzyjniejszego przekazania swoich rozważań.

Jak już wiemy, troje dzieci w 1917 roku ujrzało Matkę Boską w portugalskiej Fatimie, która przedstawiła im się jako Królowa Różańca i wezwała wszystkich do odmawiania tej modlitwy w celu nawrócenia grzeszników. Wcześniej przed objawieniami Najświętszej Marii Panny dzieci trzykrotnie na pobliskiej górze Loca do Cabe ujrzały Anioła Pokoju, który prosił dzieci, aby gorąco modliły się o pokój na świecie.
Toczyła się wówczas I wojna światowa i ówczesny papież Benedykt XIV wielokrotnie wzywał walczące strony do zaprzestania walki i do pojednania. Apele te jednak nie odnosiły skutku, toteż 5 maja 1917 roku zwrócił się raz jeszcze z gorącym wezwaniem do wszystkich wiernych o modlitwy w intencji pokoju i do Litanii Loretańskiej polecił wówczas dodać nowy tytuł Maryi ?Królowa Pokoju".
W 8 dni po ostatnim papieskim wezwaniu w małej dolinie Cova da Iria, leżącej ok. 3 km od, Fatimy, czyli w dniu 13 maja 1917 roku rozpoczęły się pierwsze objawienia i trwały niemal pół roku, czyli do 13 października, powtarzając się trzynastego dnia każdego miesiąca.
Troje dzieci - pastuszków z Aljustrel, ujrzało po raz pierwszy 13 maja 1917 roku tajemniczą Panią. Dziećmi tymi byli: siedmioletnia wówczas Hiacynta, jej dziewięcioletni brat Franciszek oraz ich kuzynka dziesięcioletnia Łucja dos Santos. Tylko Łucja rozmawiała z Matką Boską, podczas gdy Hiacynta słuchała rozmów, a Franciszek widział tylko całe wydarzenie.
Matka Boska powiedziała o nawróceniu Rosji i o tym ?że Ojciec Święty będzie miał wiele do cierpienia". Najtrwalszą pamiątką orędzia fatimskiego są trzy tajemnice, z których dwie w 1941 roku ujawniła siostra Łucja, czyli najstarsza z dzieci fatimskich, Łucja w 1921 roku wstąpiła do klasztoru sióstr św. Doroty w Hiszpanii, gdyż w Portugalii działalność zakonów była wówczas zakazana. Do Portugalii wróciła w 1936 roku i za zgodą papieża przeniosła się do zakonu karmelitanek w Coimbrze, przyjmując zgodnie z objawieniem Matki Boskiej imię zakonne siostry Marii od Niepokalanego Serca.

img011

Pierwsza tajemnica przekazana dzieciom 13 czerwca 1917 roku dotyczyła ustanowienia nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi oraz codziennego odmawiania różańca. Ponadto Jasna Pani powiedziała Łucji, że Hiacyntę i Franciszka zabierze niedługo do siebie i tak też się stało niebawem ? jedenastoletni Franciszek zmarł w wyniku epidemii grypy hiszpanki w 1919 roku a w niespełna rok później dziesięcioletnia wówczas Hiacynta. Natomiast Łucji powiedziała: ?Twoje życie będzie długie, nie trać odwagi, nigdy cię nie opuszczę". "Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga".
W drugiej tajemnicy, Najświętsza Maria przepowiedziała wybuch II wojny światowej i rozpoczęcie na wielką skalę prześladowań Kościoła. Prosiła również o poświęcenie Rosji swemu Niepokalanemu Sercu i o przyjmowanie Komunii Świętej wynagradzającej w pierwsze soboty każdego miesiąca.
Jednak największe wrażenie zrobił na dzieciach i na wszystkich, którzy zetknęli się z objawieniami zrobił tzw. trzeci sekret fatimski, którego pełna treść jak zaznaczała sama siostra Łucja przeznaczona jest tylko dla papieży.

Ostatniemu widzeniu, tj. 13.10.1917r. towarzyszyły niezwykłe zjawiska atmosferyczne m.in. tzw. "tańczące słońce"  czyli tzw. "Cud wirującego i tańczącego słońca" -  słońce przez ok. 10 minut bardzo szybko wirowało i zbliżało się blisko do ziemi. Zjawisko to widziało oprócz dzieci ok. 70 tys. ludzi!
Następna wizja to znikająca Jasna Pani i ukazanie się na tle nieba Świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus i Matki Boskiej ubranej na biało z niebieskim welonem, potem ukazał się Chrystus i Matka Boska Bolesna, którzy błogosławili świat. A gdy to objawienie znikło ukazała się Jasna Pani jako Matka Boska z Góry Karmel
.

img013

Siostra Łucja spisała trzecią część tajemnicy fatimskiej na wyraźne żądanie biskupa Leirii w okresie gdy poważnie zachorowała. Było to na przełomie roku 1943-1944.
Dokument ten został po kilkunastu latach doręczony papieżowi Janowi XXIII przez nuncjusza papieskiego w Lizbonie. Źródła kościelne podają, że między październikiem 1958 a lutym 1959 trzecia tajemnica fatimska, została odczytana przez papieża Jan XXIII oraz kardynała Alfredo Ottavianiego, prefekta Świętego Oficjum. Następnie dokument złożono w tajnych archiwach Watykanu. Ani Jan XXIII (który odprawiał mszę świętą w Fatimie) ani żaden z jego następców, czyli Paweł VI (który spotkał się z siostrą Łucją w Fatimie w 1967 roku w 50 rocznicę objawień) ani Jan Paweł I nie ujawnili treści trzeciej tajemnicy.
Dopiero w dniu 13 maja 2000 roku prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Joseph Ratzinger na polecenie Jana Pawła II ujawnił treść trzeciej tajemnicy fatimskiej, w której czytamy ?I zobaczyliśmy... Biskupa odzianego w biel ? mieliśmy przeczucia, że jest to Ojciec Święty, Ojciec Święty (...) klęcząc u stóp Wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku" ? tak brzmi najbardziej intrygujący fragment ujawnionego po 83 latach widzenia. Wyjaśniło się dlaczego kolejni papieże milczeli na temat trzeciej tajemnicy.
Jan Paweł II po zamachu jeszcze podczas pobytu w poliklinice Gemelli, bardzo szybko zaczął kojarzyć swoje ocalenia ze wstawiennictwem Matki Boskiej Fatimskiej. Przeczytał wówczas całą dokumentację związaną z tajemnicami z Fatimy, którą dostarczył mu do szpitala słowacki biskup Paweł Hnilica, długoletni więzień obozu komunistycznego. Po zapoznaniu z wszystkimi tekstami Papież powiedział do biskupa Hnilicy ?Zrozumiałem że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny i ocalenia od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem z Fatimy." Kiedy Jan Paweł II opuścił szpital, biskup Hnilica przywiózł mu do Castel Gandolfo tę samą kopie Matki Boskiej Fatimskiej, która została w Rzymie po pamiętnym 13 maja 1981 roku przywieziona na audiencję generalną przez pielgrzymów.
Papież polecił zawieźć ją do Polski i umieścić w małym kościółku w lesie na granicy z Rosją, w taki sposób, aby Matka Boska miała twarz zwrócona w kierunku Rosji. Miejsce to po dzień dzisiejszy pozostaje otoczone tajemnicą.
Jan Paweł II bardzo przejął się prośbą Maryi o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Powiedział wtedy "Składam moje cierpienie w ofierze za Kościół i świat". Chciał też w sposób uroczysty podziękować Maryi za ocalenie, dlatego już w rok po zamachu przybył do Fatimy gdzie 13 maja 1982 roku powiedział do zgromadzonych wiernych: "Pragnę powiedzieć wam w zaufaniu: od dawna przybycie do Fatimy było moim zamiarem. Ale kiedy przed na placu Świętego Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem świadomość, myśli moje pobiegły natychmiast do tego sanktuarium, ażeby w sercu Matki Niebieskiej złożyć podziękowania. We wszystkim, co się wydarzyło zobaczyłem i stale będę to powtarzał " szczególną matczyną opiekę Maryi".
W wygłoszonej homilii Jan Paweł II potwierdził autentyczność objawień przypominając, że Kościół przyjął orędzie z Fatimy bowiem jest ono - w swej zasadniczej osnowie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, podobnie jak Ewangelia".
Jako dziękczynne votum papież wtedy ofiarował Matce Boskiej Fatimskiej złoty różaniec oraz zawierzył świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi.
Podczas drugiej wizyty w Fatimie 13 maja 1991 roku Jan Paweł II ponownie powierzył świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi oraz złożył na ołtarzu pocisk, który go ugodził. Został on później oprawiony w złotą, ozdobioną diamentami koronę Matki Boskiej Fatimskiej.
Natomiast przebitą pociskiem zakrwawioną stułę, którą miał na sobie w chwili zamachu Papież ofiarował Matce Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze.

Podczas drugiego pobytu w Fatimie Ojciec Święty dziękował Maryi za "opiekę nad Kościołem w latach naznaczonych szybkimi i głębokimi przemianami społecznymi, napełniającymi nadzieją liczne kraje ciemiężone przez ideologie ateistyczne".
Kulisy wydarzeń z 13 maja 1981 roku mógł znać tylko sam Ojciec Święty który 27 grudnia 1983 roku rozmawiał z Ali Agcą w więzieniu (Ali Agca skazany przez sąd rzymski 22 lipca 1981 roku na dożywocie), któremu Papież wybaczył jego czyn mówiąc ?Modlę się za brata, który mnie zranił a któremu z całego serca przebaczyłem". Jednak na pytania z tym związane Jan Paweł II miał tylko jedną odpowiedź "Czyjaś ręka strzelała, ale Inna Ręka prowadziła kulę". Można wywnioskować z tych słów, że to Matka Boska uratowała papieżowi życie.
To skojarzenie zamachu z treścią tajemnicy fatimskiej wywarło dalszy wpływ na papieską maryjność, którą kultywował od dzieciństwa. Jako mały chłopiec Karol Wojtyła wychowywał się w atmosferze kultu maryjnego. W książce "Przekroczyć próg nadziei" wspomina o praktykowanym zwyczaju modlitwy przed obrazem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w wadowickim kościele, przyjął też w wieku 10 lat szkaplesz karmelitański i nosił go do ostatnich dni swojego życia. Modlił się też często przed obrazem Matki Boskiej Kalwaryjskiej w niedalekiej Kalwarii Zebrzydowskiej. W swojej książce "Dar i tajemnica" rozważał swoją pobożność maryjną w kontekście do Chrystusa i odzyskał duchową równowagę twierdząc "Tak Maryja przybliża nas do Chrystusa, prowadzi nas do Niego ale pod warunkiem że przeżyjemy Jej tajemnice w Chrystusie." W pierwszym publikowanym tekście o Matce Bożej napisał: "Życie chrześcijańskie z samej swej istoty jest maryjne" i wyjaśnił "że tak jak Maryja musimy przyjąć Chrystusa do swojego życia". Motto całego pontyfikatu Jana Pawła II to łacińskie zawołanie Totus Tuus (Cały Twój). O wyrazie Jego głębokiej maryjnej pobożności świadczy również litera "M" w papieskim herbie.
Jan Paweł II zdynamizował kult Matki Boskiej Fatimskiej. Jej figura rozpoczęła peregrynację do wielu krajów, gromadząc rzeszę wiernych. Papieska maryjność, to przypisywanie Maryi wyjątkowej roli w kościele, jednak pobożność Ojca Świętego jest oparta na Chrystusie a Maryja jest ukazywana jako wzorzec człowieka odkupionego, współpracującego z Bożą Łaską.
Wierność Maryi i objawieniom fatimskim Jan Paweł II ukazuje również w ogłoszeniu w 2002 roku nowej "czwartej" części modlitwy różańcowej, poświęconej tajemnicom publicznej działalności Jezusa. Modlitwa maryjna zyskała wyraźnie związany z Jezusem Chrystusem kierunek.
W marcu 2005 umiera siostra Łucja w wieku 98 lat, która tak jak przepowiedziała Jasna Pani, żyła bardzo długo. Siostra Łucja przed śmiercią powiedziała - "że chciałaby być obecna na 85 urodzinach Ojca Świętego (które miały się odbyć 18 maja 2005) ale chyba to dla nas obojga nie będzie już możliwe" i tak też się stało.
Jan Paweł II - Nasz Wielki Ojciec Święty zmarł 2 kwietnia 2005 o godzinie 21:37, po licznych cierpieniach chorobowych.
Ogłoszonym po Jego śmierci w dniu 7 kwietnia 2005 Testamencie są słowa ukazujące jego związek z Maryją i z objawieniami. W testamencie czytamy - 6.03.1979 rok "Nie wiem, kiedy nastąpi moje wezwanie do Pana, ale tak jak wszystko również i te chwile oddaję w ręce Matki Mojego Mistrza: Totus Tuus, w tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół a także Mój Naród i całą ludzkość"...
24.02. - 01.03.1980 r. - Ojciec Święty pisze: "Dzisiaj pragnę dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy zawsze się musi liczyć:... więc i ja liczę się z tym nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła ? Matce mojej nadziei".
05.03.1982 rok - w dalszej części Testamentu czytamy: "Zamach na moje życie z 13 maja 1981 roku w pewien sposób potwierdził słuszność słów zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 roku (24.02.-01.03.1980 roku). Tym głębiej czuje że znajduje się całkowicie w Bożych Rękach  i pozostaje nadal do dyspozycji mojego Pana powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce (Totus Tuus)."
Ostatni zapis w Testamencie w 2000 roku, Roku Wielkiego Jubileuszu, pisane w dniu 17.03.2000 r. ?Ufam też, że dokąd dane mi będzie spełniać Piotrową posługę w Kościele, Miłosierdzie Boże zechce użyczać mi sił do tej posługi nieodzownych."
Dzięki pomocy Maryi Jan Paweł II odchodzi do swego Ojca w Niebie w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia, które to święto obchodzone 3 kwietnia Papież sam ustanowił w 2000 roku, podczas kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej.

Jan Paweł II tuż przed swoją śmiercią napisał rozważania poprzedzające modlitwę do Królowej Niebios na tę właśnie niedzielę Miłosierdzia Bożego i które to rozważania już po jego śmierci w dniu 3 kwietnia 2005 roku odczytał jako pożegnalny tekst na Placu Świętego Piotra w Rzymie abp. Leonardo Sandri. W rozważaniach tych o miłości Chrystusa do ludzkości i o przebaczaniu, Ojciec Święty przypomniał również inwokację do Bożego Miłosierdzia ?Jezu ufam Tobie, zmiłuj się nad nami i nad całym światem".
Objawienia fatimskie realizują się również zaraz po śmierci Jana Pawła II. Jego następca papież Benedykt XVI (który jako kardynał Joseph Ratzinger ujawnił kiedyś na polecenie Ojca Świętego trzecią tajemnicę fatimską) ogłasza w dniu 13 maja 2005 roku czyli w 88 rocznicę objawienia tajemnicy fatimskiej oraz w 24 rocznicę zamachu na życie Jana Pawła II rozpoczęcie natychmiastowego procesu beatyfikacji.
"Święty natychmiast" (Santo Subito) to wołanie wielu milionów wiernych w dniu pogrzebu Wielkiego Papieża czyli w dniu 8 kwiecień 2005 roku ? toteż papież Benedykt XVI uchyla regułę pięciu lat oczekiwań na proces beatyfikacyjny.
Wszystkie te zdarzenia związane z osobą naszego Papieża Jana Pawła II wciąż mają związek z objawieniami fatimskimi i dzieją się nadal, także po Jego śmierci.
Ogłoszenie w dniu 13 maja 2005 roku przez papieża Benedykta XVI procesu natychmiastowej beatyfikacji Jana Pawła II - to również 40 dzień od Jego śmierci, co na Wschodzie Europy (Ukraina, Rosja) jest datą symboliczną i najbardziej uroczystą. Ludzie z kilku parafii na Ukrainie odbierali to zdarzenie jako cudowne zwycięstwo Matki Bożej i Papieża o czym pisze polski proboszcz na Ukrainie ks. Jarosław Wiśniewski w "Dzienniku Polskim".


Fatima w Portugalii obok Lourdes we Francji, Guadalupe w Meksyku i Jasnej Góry w Polsce jest największym maryjnym sanktuarium na świecie. Odwiedzą ją ok. 4 milionów pielgrzymów i turystów rocznie (Jasną Górę ok. 5 milionów).
Najwięcej pielgrzymów gromadzi się w Fatimie 13 maja i 13 października czyli w rocznice rozpoczęcia i zakończenia objawień.
Jan Paweł II był trzy razy w Fatimie i za każdym razem gromadził ok. miliona ludzi.
Główna świątynia w Fatimie to neoklasycystyczna bazylika ukończona w 1958 roku a budowana przez 20 lat, konsekrowana w 1947 roku. Kolumnada podobna do tej z Placu Świętego Piotra w Rzymie, zamyka część placu na którym może się zmieścić 300 tys. ludzi. Ponadto, obok jest dom rekolekcyjny Matki Boskiej z Góry Karmel oraz szpital Matki Boskiej Bolesnej (pod obydwoma tymi wcieleniami ukazywała się Maryja - dzieciom).
Jest też kapliczka postawiona tam gdzie podczas objawień stały dzieci i kolumna na miejscu starego dębu, nad którym ukazywała się Maryja.
Przy bazylice jest muzeum figur w którym można zobaczyć 28 odtworzonych w wosku, scen objawień z 1917 roku.



Poniżej, celem wprowadzenia do omówienia innego ciekawego faktu zwiąnego z Fatimą i Osobą Jana Pawła II przytaczam w całości ciekawy artykuł autorstwa Luisa Dufaur -  zamieszczony w "Przymierzu z Maryją" Nr 21 marzec / kwiecień 2005r. Rok V


skarga1001


skarga1002


skarga1003


skarga1004


skarga1005


skarga1006


Przytoczony artykuł zawiera wiele ciekawych faktów. Na jeden z nich chciałbym zwrócić szczególną uwagę, a mianowicie na datę: 25 marca 1984r., w którym to dniu Jan Paweł II na Placu św. Piotra w Rzymie przed figurą Matki Bożej Fatimskiej na zakończenie Jubileuszowego Roku Odkupienia (który sam ogłosił) wygłosił dramatyczne, przejmujące  oraz uroczyste słowa poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi:

" I dlatego, o Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz wszystkie ich cierpienia i nadzieje, Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy światłością i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem - przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Świętym wprost do Twojego Serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów. (...)

O Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi - zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości. Od głodu i wojny - wybaw nas!

Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny - wybaw nas! Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania - wybaw nas! Od nienawiści i podeptania godności dzeci Bożych - wybaw nas! Przyjmij Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi!"

Jak opisuje ten fakt Antonio Socci w swej książce pt.: "Tajemnice Jana Pawła II":

" Siostra Łucja, ostatnia wizjonerka z Fatimy, potwierdziła, że poświęcenie z 1984r. pozwoliło uniknąć wojny atomowej, która miała się rozpętać w 1985roku. (Takie oświadczenie znajduje sie w wywiadzie telewizyjnym Carlosa Evaristo z 11.X.1992roku i potwierdzają je inne słowa siostry Łucji w Il Messaggio di Fatima, gdzie dodaje, iż ta "wojna atomowa zniszczyłaby świat jeżeli nie całkowicie, to w znacznej części, zaś jakież szanse miałoby na przeżycie to, co by pozostało?". Oficjalne jest objawienie z 1984 roku ogłoszone przez samego kardynała Bertone. ( W długim wywiadzie dla "La Repubblica" z 17 lutego 2005r., kiedy zmarła siostra Łucja, kardynał Bertone oświadczył: "Łucja miała wizję w 1984 roku, ostatnią publiczną, o której nigdy się nie mówiło. Podczas tego objawienia Matka Boża podziękowała jej za poświęcenie , o które prosiła Ona sama i mistyczka"). Maryja rozmawiała wówczas z Łucją o poświęceniu i przy tej okazji mistyczka dowiedziała się, że uniknięto wojny nuklearnej. Zatem przez siostrę Łucję dotarło do nas nadprzyrodzone objawienie. Praktycznie wiemy treaz - dzięki objawieniu Maryi - że Jan Paweł II w tamtym czasie naprawdę uratował świat i ludzkość przed wojną atomową.

Ślad niedoszłej wojny nuklearnej pomiędzy komunistycznym Wschodem a Zachodem można odnaleźć w testamencie Jana Pawła II, w którym napisał: " Od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co nie znaczy, że nie przyniosło z sobą nowych problemów i trudności. Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że okres tzw. "zimnej wojny" zakończył się bez zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad światem".

Ale czy z historycznego punktu widzenia do przyjęcia jest konstatacja, że uniknięto wojny atomowej, która miała wybuchnąć w 1985 roku? I dlaczego właśnie wtedy ? Szperając w kronikach z tego okresu i dokumentach historyków, dowiadujemy się, że właśnie w latach 1983 - 1984 maksymalnie wzrosło napięcie między blokiem sowieckim i NATO. Rozmieszczenie przez Amerykanów pocisków Pershing II i Cruise stało się najbardziej dramatycznym momemtem całej zimnej wojny. Napięcie rosło coraz bardziej, przy czym w ZSRR, na Kremlu, rosło też polityczne zamieszanie na lini Andropow - Czernienko. Był to również czas sowieckiej inwazji na Afganistan.  To wszystko dotyczyło potęgi nuklearnej bardzo agresywnej militarnie, a jednocześnie paranoicznej i obawiającej się wrogich ataków. Z nastaniem Czernienki w miejsce Andropowa sowieckie przywództwo było coraz bardziej przekonane, że wobec militarnej i gospodarczej potęgi Ameryki Regana i NATO, Związek Sowiecki (niebędący w stanie dotrzymać kroku Stanom i poradzić sobie z wewnętrznymi sprzecznościami) może uratować władzę komunistyczną tylko za pomocą ataku prewencyjnego. 70 tysięcy pocisków nuklearnych, którymi wówczas dysponowano, w zupełności wystarczało, aby obrócić w perzynę calą planetę. I właśnie  w tych apokaliptycznych okolicznościach, 25 marca 1985 roku na Placu św. Piotra Jan Paweł II przed figurą Matki Bożej Fatimskiej, w jedności z biskupami, dokonał, korzystając również z telewizyjnego przekazu międzykontynentalnego, uroczystego aktu, wypowiadając  dramatyczne słowa o bliskim nuklearnym samozniszczeniu.

Zobaczmy teraz jaka była odpowiedź Matki Bożej Fatimskiej na to pełne troski wołanie. Zaledwie dwa miesiące po tym tajemniczym obrzędzie, będącym czymś w rodzaju światowego egzorcyzmu dokonanego przez namiestnika Chrystusa, w sowieckiej bazie w Siewieromorsku na Morzu Północnym doszło do wypadku, który prawdopodobnie odsunał straszliwy miecz Demoklesa wiszący nad światem. W jego wyniku uległ zniszczeniu militarny potencjał sowiecki skierowany na Zachód. Alberto Leoni, ekspert historii wojskowej napisał: "Bez tego systemu pocisków rakietowych, balistycznych kontrolujących Atlantyk ZSRR nie miało już najmniejszych szans na ewentualne zwycięstwo. Dlatego opcja militarna została przekreślona".

13 maja 1984 roku, w leżącym na obrzeżach Siewieromorska, głównym składzie amunicji radzieckiej Floty Północnej Okolnaja doszło do eksplozji. Naciskane o wiadomości o katastrofie, radzieckie władze, nie udzieliły jakichkolwiek informacji. Żadne doniesienia na ten temat nie pojawiły się również w sowieckich mediach. Amerykańscy dyplomaci i attachés wojskowi dowiedzieli się o wypadku z otrzymanych z Waszyngtonu raportów i nie dysponowali informacjami z żadnego niezależnego źródła. Z zebranych na podstawie danych satelitarnych, relacji przebywających w rejonie zdarzenia podróżnych oraz innych źródeł wynika, że w serii potężnych eksplozji zniszczone zostały wielkie ilości amunicji, składowanej w głównym magazynie sowieckiej Floty Północnej. Według doniesień, w katastrofie zginęło od 200 do 300 osób, w dużej części członków personelu technicznego, wysyłanych do akcji ratunkowej polegającej na rozbrajaniu i unieszkodliwianiu zagrożonej eksplozją amunicji, wśród wywołanych wybuchami pożarów. Zabiegi te zakończyły się niepowodzeniem, doprowadzając do trwających wiele godzin ?łańcuchowych? eksplozji składowanych pocisków, przechowywanych w zbyt wielkich ilościach, zbyt blisko siebie. Według amerykańskiego czasopisma Jane?s Defence Weekly, była to największa katastrofa, jaka zdarzyła się w sowieckiej flocie od czasów II wojny światowej. Poziom strat, zniszczonych w eksplozjach pocisków i amunicji był tak wysoki, że przez następne pół roku, sowiecka flota przestała się liczyć jako realna siła bojowa. Według szacunkowych danych w trakcie zdarzenia zostało zniszczonych 580 z 900 znajdujących się w posiadaniu floty rakiet ziemia-powietrze SA-N-1 i SA-N-3 oraz prawie 320 z 400 zdolnych do przenoszenia ładunków nuklearnych pocisków SS-N-3 i SS-N-12. Mimo podejrzeń, że wśród wybuchających pocisków mogła się znajdować amunicja nuklearna, w wyniku przeprowadzonych badań nie stwierdzono występowania promieniowania radioaktywnego ani żadnych śladów wybuchu atomowego.

Cytowane przez NASA sowieckie źródła podawały, że przyczyną katastrofy było ?oświetlenie? składów wiązką promieni radaru pozahoryzontalnego (OTH). Według innych przyczyną katastrofy było zaprószenie ognia od nieostrożnie wyrzuconego niedopałka papierosa...???

źrodło: wikipedia.pl

 

Czy akt powierzenia się opiece Maryi z Fatimy naprawdę oddalił światową katastrofę??? Być może to przypadek /jak podpowiada ludzka logika/, że wybuch w Siewieromorsku miał miejsce właśnie 13 maja 1984 roku, w święto  Matki Bożej Fatimskiej i rocznicę pierwszego objawienia /w 1917 roku/ oraz zamachu na Papieża /w 1981 roku/ również przez Nią uratowanego. Ślady prowadzą zadziwiająco wyraźnie ku Maryi.

Jeśli wierzyć siostrze Łucji /która, znajdując się w portugalskiej klauzurze, nie mogła znać tajnych spraw  Kremla ani Siewieromorska ujawnionych wiele lat później/, Opatrzność pozwoliła uniknąć tragedii. Decydujące wg siostry Łucji było poświęcenie świata, a szczególnie Rosji, Niepokalanemu Sercu Maryi, o co sama poprosiła w Fatimie. Poświęcenia tego uroczyście dokonał Jan Paweł II 25 marca 1984 roku, na zakończenie Roku Odkupienia.

c.d.n.